Jak masz prawdziwe kłopoty, to nikt ci nie pomoże. Możesz liczyć tylko na to, że dorośniesz.
Gdyby nie to, że moja kochana polonistka wybrała książkę Yellow Bahama w prążki, jako lekturę uzupełniającą, której nawiasem mówiąc nie zdążyliśmy omówić, jestem pewna, że bym nawet na nią nie spojrzała. (Głównie przez fakt, że jest to literatura o tematyce młodzieżowej oraz - nie obrażając nikogo,...